Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18601
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 10 gru 2006, 0:11

1:2 :roll: Szkoda, ale Sevilla od początku drugiej części zagrała trochę odważniej. Przez parę minut oczywiście bo później znowu widowisko się nieco wyrównało.

Chevanton wszedł sobie za Luisa Fabiano i...strzelił zwycięską bramkę z przewrotki :shock: :evil: Nie mam słów, tylko kto go krył... :?

Capello chyba zauważył to co Niggaz po pierwszej połowie i zmienił Salgado na Mejię. Robinho zagrał tak sobie, bez fajerwerków, Reyes był za krótko by go oceniać.

Widać było, że Juande Ramos nie chce remisu jak wpuścił Marescę za Poulsena i cel osiągnął. Gratulacje dla Sevilli, ale jestem lekko niepocieszony. Równie dobrze mógło być w drugą stronę albo remis. Bardzo wyrównane spotkanie i cóż popis jednego napastnika popsuł nam plany. Chevanton czyli kolejny zaciąg z Ligue 1...chyba jednak coś jest w tej lidze. Zresztą Ernesto wyróżniał się w Monaco :twisted:

Bardzo bezbarwny van Nistelrooy i gorszy występ w drugiej części Ronaldo. Z resztą Real w ogóle drugą część zagrał słabiej. Niewesoło mogło być już w 47' wide strzał Jesusa Navasa :roll:

Wróć do „Hiszpania”