FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 10 gru 2006, 14:28

Jakoś tam nie mogłem się zabrać do napisania kilku słów odnośnie wczorajszego meczu bo był bardzo dziwny. Frustrowałem się i denerwowałem, że nie możemy strzelić gola bo przewagę mieliśmy znaczną. Na dodatek sędzia liniowy skutecznie uniemożliwiał nam zdobycie bramki :roll: Generalnie sędziowanie w tym meczu było tragiczne. Czerwona kartka dla Sylvinho to śmiech na sali po prostu. Gdyby Ronaldinho trafił nożycami to bramka ta byłaby chyba piękniejsza od tej z Villarreal a może nawet od bramki Rivaldo z Valencią. Coś niesamowitego po prostu. Cieszy mnie, że Giuly złapał wiatr w żagle. Wczoraj był pierwszoplanową postacią. Valdes pozostał skoncentrowany do końca meczu i w ostatnich sekundach popisał się wspaniałą interwencją. Milutko. Ogólnie cieszą trzy punkty i utrzymanie pozycji lidera.

Wróć do „Hiszpania”