Jak co pół roku dmuchamy balonik... Wyboldowany fragment został chyba żywcem przepisany z letniego okresu transferowego.W Legii nie będzie już szybkich transferów. Złe doświadczenia z tego lata spowodowały, że Dariusz Wdowczyk i jego współpracownicy dwa razy obejrzą każdego eurocenta, zanim zdecydują się go wydać. A będą mieli co inwestować - informuje "PS".
Przed zakończeniem tegorocznych rozgrywek przy Łazienkowskiej doszło do spotkania osób odpowiedzialnych za transfery w zespole mistrzów Polski z właścicielami klubu. Rozmawiano nie tylko o pieniądzach, ale także analizowano kandydatury potencjalnych legionistów.
Na nowych zawodników przeznaczono około 2 mln euro, ale na tym wcale nie musi się skończyć. Jeśli pojawi się okazja sprowadzenia drogiego piłkarza, a władni uznają, że warto w niego zainwestować, zostaną uruchomione dodatkowe środki.
Póki co Legii nie udało się pozyskać Radosława Matusiaka i Bartłomieja Grzelaka. Na Łazienkowskiej spodobał się testowany reprezentant Kamerunu, Pierre Boya. Partizan Belgrad żąda za tego napastnika kwoty zbliżonej do miliona euro. Legia szuka także środowego obrońcę. najbliżej podpisania kontraktu jest Bułgar z CSKA Sofia, Walentin Iliew.



