NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 13 gru 2006, 19:44

Nie ma co patrzec na statystyki. Przed meczem z Huston wszystko wskazywało na Rakiety. A okazało sie, ze nawet bez Lamara wygrali. Z Dallas moze byc podobnie, choc Cook to nie to samo co Odom pod tablicami. Wazne jest, ze zagra Kobe i Walton, ktory jest narazie w cieniu duetu Bryant/Odom, ale to własnie on gra najrowniej i jest w tym momencie postacia niezbedna w taktyce Philla. Wczoraj to on był postacia numer jeden w LAL. Kobe oczywiscie mial ogromny wkład, ale najwiekszy mial własnie Luke.
Co do samego meczu to w miare wyrownana gra toczyła sie w pierwszej kwarcie, poniej dominowali Lakersi. Wynik troche za niski, ale P.J. w 4 kwarcie dał pograc rezerwowym, kotrzy stracili 23 oczka przewagi. JEdnak wejscie podstawowych zawodników przywróciło równowage. Huston traciło mase pilek, malo przychwytywało. Takze pod nieobecnosc Lamara powinni wygrac zdecydwanie walke pod tablicami jedank i tam sobie nie radzili za dobrze. Widac, kiedy rozdzieli sie duet Yao- Tracy Huston sobie nie radzi, tak było w zeszłym sezonie tak było wczoraj.
Co do kontuzji Lamara, narazie diagnoza jest koniec stycznia, choc osobiscie mysle, ze wroci kolo 10... :wink:

Wróć do „Inne sporty”