Jest zatem kilka ważnych spostrzeżeń.
Indywidualnie Ramosowi można ewentualnie zarzucić błąd przy pierwszej bramce dla Sevilli bo reszta to były nieporozumienia z innymi graczami. Choćby w tej 23' trzymał właśnie strefę z Cannavaro, a napastnicy nie byli na spalonym bo Adriano nie podawał do przodu. Czy można tu obwiniać tylko Sergio
Nic jednak nie umniejsza ogólnie dobrej postawy Hiszpana w tym sezonie. Real musi poprawić komunikację w obronie bo błędy indywidualne owszem się zdarzają, ale jest ich stosunkowo niewiele zwłaszcza w przypadku omawianego zawodnika.



