Wielu twierdzi, ze to wielki szlagier. Szanse oceniaja po 50/50. Mi osobiscie trudno sie z tym zgodzic. Na dzien dzisiejszy faworytem jest dal mnie Barcelona, grajacy w tym zestawieniu jaki jest obecnie dostepny. Jesli juz wybiegajac w przyszłosci i widzac powrot na boisko Eto'o czy Leo, to jeszcze bardziej jestem pewny, ze ten dwumecz bedzie pod dyktando jednej druzyny. Fajnei bedzie zobaczyc ponownie na CN(przynajmniej mam nadzieje) Luisa, Reine, czy Zendena. Wiele jeszcze oczywiscie moze wydarzyc do lutego, jednak jedno jest pewne Liverpool nagle nie zacznie grac tak jak dwa lata temu. Kazdy widzi ile sie zminilo od wygrania CL, niby dobre wysokie transfery, jednak z gra nie jest najlepiej, czy to w Premieship czy LM. Liverpool dostosowuje sowja taktyke do rywala. Dla mnei w zespole kalsy swiatowej takie procesy nei powinny miec miejsca. Chelsea, Barcelona, Lyon czy MU wychodza na kazdego rywala z takim samym ustawieniem. Nie ma zabawy czy 3 srodkowych pomocnikow, czy jeden napastnik i ofensywny pommocnik. To dzieli Liverpool od Barcelony, jestem pewny, ze na Anfield i CN zagrja inna taktyka, a Barca wyjdzie i u siebie i na Wyspach tak samo.
Liverpool wyglada od dwoch seoznow jakby Rafa czegos szukał, a zespoł sie ciagle docierał, tylko jakos tego maxa nei potrafi odnalezc. DObrych grjakow zamieniaja na "lepszych" tylko wiekszych postepow nie widac, moze nawet widac pogorszenie. Faworyt jest jeden i to Duma Katalonii.



