Zaza pisze:Dla Carew to mały powrót czyli "witaj były klubie" !
Gdyby to był ćwiercfinał mozna byłoby sie sporo zastanawiac nad faworytem. Jednak Roma dostała najmocniejszego rywala jaki był dostepny w 1/8 finalu. Z drugiej strony jezeli Roma ma w planach zagoszczenie na stałe w czołowce europejskiej to kogo ma pokonac, jak nei jedna z najlepszych ekip Europy ostatnich lat. Sporo przemawia a Lyonem. Trudno powiedziec co nie przemawia, moze brak Tottiego. ktory sam moze wygrac ten dwumecz. Tylko sam Francesco to za mało na dzisiejszy OL. Lyon sprawia wrazenie druzyny kompletnej. Duzo strzelaja, mało traca, graja efetownie. Mecze z ich udzaiłem wygladaja tak jakby wszystko zostało juz zaplanowane przed meczem. Graja tak jakby nastpeny mecz był z cyklu tych o wszystko, a ten obecny trzeba wygrac najmniejszym nakładem sił. Tylko,ze ten nastepny wyglada tak samo. Gorzej jest dla przeciwnikow jesli jeszcze staraja sie ich ukasic, chwila nieuwagi i z 1-1 robi sie 3-1 na korzysc Lyonu.
Roma mimo, ze strzela bramki wygrywa potrzebuje napastnika, ktory bedzie strzelał okreslona liczbe bramek. Vucinic narazie monza powiedziec zawodzi, a Vincenzo wg. mnie nie dostaje wystarczajaco szans. Jak Zaza powiada, do lutego sporo sie moze zmienic, ale tylko w ekipie Romy. Trudno oczekwiac zmian w Lyonie skoro funkcjonuje wysmienicie.



