I wszysko jasne
No ale to już historia. Obecnie obie drużyny wydają się być mocniejsze niż dwa lata temu. Oczywiście gdyby mecze odbywały się w przyszłym tygodniu to zdecydowanym faworytem tego starcia byłby Inter. Jednak do lutego pewnie większość piłkarzy hiszpańskiego klubu się wylecz, co spowoduje wyrównanie szans obydwu klubów. Trzeba pamiętać jak grała Valencia przed nadejście plagi kontuzji. Wiele osób wtedy wskazywało właśnie ten klub jako jednego z faworytów nawet do końcowego sukcesu w tych rozgrywkach.
Kluczowy będzie pierwszy mecz w Mediolanie. Nic dwa razy się nie zdarza i raczej pięciu bramek na Mestaia im nie wbijemy, więc trzeba będzie sobie zrobić jakaś zaliczkę w pierwszym spotkaniu. Pamiętając konfrontacje z poprzedniego sezonu z Villarreal, dobrze by było nie stracić na San Sir żadnej bramki strzelając ze dwie przynajmniej.


