Ale ja pisałem o kolegach (nie o sobie, nie o Tobie tylko taki przykład z życia że to spada w najmniej oczekiwanym momencie i nie wybronisz się przed tym) którzy skończyli studia.guru pisze:Ja tak nigdy nie powiedzialem. Z drugiej strony to wiazanie sie w tak mlodym wieku z dziewczyna to glupota. Chcesz sie wybrac z kumplami na balety a tu ci sila wyzsza(dziewczyna) niepozwala O powaznym zwiazku mozna myslec dopiero po 20, dalekiej dwudziestce
A co do wieku to mi tez już bardzo mało zostało z tych studiów więc trochę po 20 to ja już jestem
Jak ona nie chce gdzieś wyjść to albo ty ją kochasz a ona ciebie to nie zależy ci na baletach bo razem robicie co lubicie czyli jak lubisz balety to innym razem wyjdziecie we dwoje bo ona też tak ma albo masz ją gdzieś i wychodzisz - w sumie dośc proste.guru pisze:Chcesz sie wybrac z kumplami na balety a tu ci sila wyzsza(dziewczyna) niepozwala
Myślę że będzie musiał nauczyć się z tym jakoś żyć i wtedy powinien dożyć emeryturyguru pisze:Tylko czasami przychodzi to wczesniej i tu jest problem, ktory ma Roza.
Wg mnie praktycznie wszystko jest dla ludzi i każdy powinien się kiedyś ustatkować i przejść przez wszystkie tego etapy. Oczywiście są też indywidualiści którzy jedynie z własnego wyboru a nie wmawiania sobie że im samym jest dobrze wybiorą życie singla. Ale takie życie wg mnie tez nie jest za fajne bo wszystko prędzej czy później co teraz dobre sie skończy i jak na starość będziesz chory to kto poda ci szklankę wody
Jakieś dwa tygodnie temu dziadek zapytał się mnie kiedy się ożenię


