Najważniejszy jest fakt, że nie jest tak że tylko Giertych nie jest przekonany co do ewolucji w ujęciu neodarwinowskim (pomijam tutaj jakie on ma pobudki). Wątpliwości ma też spora część świata nauki.
Z racji, że temat przeszedł na nową stronę to pozwolę sobie zacytować siebie samego:
bellus pisze:Hmmm nie wiem co napisać. Wyobraź sobie sytuację, że w okresie wojny domowej w Rosji komuniści zostają pokonani. Zamiast Stalina mamy Kołczaka, Kołczak wydaje dekret o likwidacji zwolenników komunizmu - ginie powiedzmy około 1 mln ludzi (w tym Dzierżyński, Mienżyński, Jagoda; Stalin, Trocki, Kamieniew; Lenin by uciekł do Finlandii)
Wybacz, ale ja bym wolał jako Rosjanin (hipotetycznie) Kołczaka niż Stalina.
Chilijski dyktator walczył z komunizmem, walczył tak jak tylko można było. Nie było alternatywy. Mógł pozwolić na komunizm i analogie tego co miało miejsce w Rosji i potem ZSRR czy w innych miejscach świata gdzie doszła ta ideologia. Ideologia tak zbrodnicza, że każdy przejaw walki z nią i jej zwolennikami jest słuszny.
Zwróć uwagę na inne reali panujące w Ameryce Południowej a inne w Europie. Oceniasz to co się wydarzyło przez pryzmat systemów politycznych Europy.
Teraz jak to czytam to stwierdzam, że ta liczba 1 mln to zbyt na wyrost. Powiedzmy maksymalnie 250 tysięcy by zginęło, gdyby wygrał Kołczak (wszak jakość a nie ilość by się liczyła).
Czy ktoś mi odpowie skoro tak jednoznacznie oceniacie Pinocheta?
franz? deltinho?



