Popraw mnie jeśli się mylę, piłkarz zarabia tyle ile ma zapisane w kontrakcie (pomijam tutaj jakieś premie czy ewentualne sprzedawanie meczy). Jego głównym i w przygniatającej większości przypadków jedynym źródłem utrzymania (w Polsce) jest gra w piłkę i kasa, którą za to dostaje.Jarzinho pisze:Widac kasa kasa kasa.
Kolejna kwestia to ta, że w piłkę nie gra się całe życie. Wnioskując z tych dwóch przesłanek można stwierdzić, że w interesie każdego jest by zarabiał jak najwięcej.
Proste i logiczne. Nie rozumiem czemu wytykasz Grzelakowi, że poszedł tam gdzie dawali większe pieniądze.



