Napewno ogormny bład popełnił Wenger. Naprawde obecnosc w "11" Aliadere to wieksza niespodzianak od tego, ze Portsmouth prowadzilo az 2-0. Wenger podejmuje dziwne decyzje, jeszcze niedawno dał Song'a takze w "11" i wszyscy pamietaja jak sie skonczyło. Szkoda, ze enie dał szans gry Ade od poczatku drugiej połowy, tylko trzeba było czekac az Arsenal straci kolejna bramke.
Skutecznosc poraz kolejny dała o sobie znac, szczegolnei Ade czy w pierwszej polowie RvP.
Napewno na pochwale zasługuje Theo, Ade i Silva. Kolejne punkty uciekaja, a wraz z nim oddala sie coraz bardziej Mistrzostwo Premiership.



