Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 16 gru 2006, 20:27

No własnie gdy Ade strzelił chyba Wenger sobie uświadomił że tego meczu nie dało sie wygrać "na skróty" - Inna sprawa ze cały Arsenal grał słabo. W pierwszej połowie, nie po swojemu, choć setki dwie były i one zdecydowały. Bo goście nie musieli sie wysilać. Bramka do szatni była dla nich jak prezent, potem woley Taylor który już ma nominacje do bramki kolejki, i zaczeło sie palić. Od tego czasu w sumie Arsenal zacza grać, inna sprawa że goście oddali pole. Pod nie obecnośc Henia Adebayor to numer 1 Kanonierów. Bo druga połowa to już była gra na niego i były efekt.

Szkoda punktów, ale jak mówiłem to nie bedzie łatwy mecz. Przegrałem kase :roll: bo miał Arsenal wygrać po walke... walczył w drugiej połowie. Jak zrobiło sie 2:2 Arsenal poszedł za ciosem ale to było za mało. Szkoda.

Wróć do „Anglia”