Dokładnie. Najlepiej pokazuje to przykład Messiego. Na początku Rijkaard go oszczędzał, wpuszczał na boisko w którejś tam minucie, nie szarpał siłami, tylko wszystko spokojnie. Dał mu poprostu czas żeby się wkomponował w zespół, odpowiednio poznał swoje zadania i nie odczuwał zbędenj presji. To samo robi Wenger z Theo. Nie ma pośpiechu, jeszcze przyjdzie pora na pierwszy skład, a na razie niech się ogrywa w krótszym wymiarze czasowym. Na przykładzie Leo widać jakie to może dać efektyRóżA pisze:Theo na pierwszy skład zasługuje już teraz, ale lepiej dla Niego będzie jeżeli jeszcze na taką rolę w drużynie poczeka. Przynajmniej do końca sezonu. Ma ogromny talent ale nie można go aż tak eksploatować, najpierw trzeba odpowiednio oszlifować diament



