Patrząc na to jak ostatnio sobie radziła Valencia na wyjazdach to nie liczy sie gra a wynik. A prawde mówiąc wynik mocno nie sprawiedliwy. Bo chyba zgodzisz sie zemna że Saragossa zagrała świetny mecz, i to naprawde bez kompleksów czy respektu dla rywala. Ja byłem w szoku, mimo iż ogladałem meczu jednym okiem to długimi chwilami grała tylko Saragossa. Aimar i DAlesandro próbowali w duecie - próbowali sami ale Valencia w grze obronnej dała sobie rade. Wyłączenie z gry Milito było też małym kluczem. Bo on nie wiele pokazał. No i jak napisałeś Albelda a w zasadzie Albelda - Baraja - bo ten dyet dowodził ta druga linia zasiek
P.S. Faul Angulo na Aimarze ... komenatrze mnie rozwalił do tego wydarzenia "QQ w szatni - no panowie trzeba wybić Pablo gre z głowy, bo narazie to nas robi" - Angulo człowiek od zadań specjalnych. Ladne filmy sobie nakrecają. Inna sprawa że to nadepniecie na noge Villi przez Sergio było groźne, dobrze ze nic mu sie nie stało bo naskoczył mu na udo fatalnie.



