Kibice, ultras, oprawa meczowa

Awatar użytkownika
Tomasz.
Skład B
Skład B
Posty: 108
Rejestracja: 21 kwie 2006, 20:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Tomasz. » 17 gru 2006, 17:06

Lucas_OE pisze:
olek j pisze:Najslabszy punkt Ligi Polskiej :arrow: kIbIcE
I tu sie mylisz !! Dla Ciebie najslabszym punktem Polskiej ligi sa takie wspaniale kartoniady,race,stroboskopy,glosny dopinh itp. pokazywany w skali europejskiej przez takie ekpiy jak Legia,Lech,Widzew i jeszcze wiele wiele innych ?? Powiem Ci ze jest wielu ludzi ktorzy przychodza na mecze tych druzyn aby nie tylko ogladac mecze ale takze popatrzyc na wspaniale oprawy !!

Tak poza tym jest to pierwszy moj post na tym forum i POZDRO DLA WSZYSTKICH !!
Nie przeszadzaj, nie przychodzą tylko po to aby zobaczyć oprawę. :) ale wielu przychodzi nie dla samego widowiska sportowego, ale żeby się świetnie bawić na trybunach, wspierać swój zespół głośnym dopingiem i uczestniczyć w oprawach. Kilka lat temu jak jeździłem na mecze, to skupiałem się tylko na tym, co sie dzieje na boisku, teraz cały czas dopinguje, zdzieram gardło, czasem jak wróce do domu nawet nie pamiętam co się działo na boisku, ale pomimo tego jestem zachwycony z wypadu na mecz. A kibiców w Polsce mamy jednych z najlepszych na świecie, i mówie to całkiem poważnie. Może w oprawach nam jeszcze daleko np. do Boca Juniors, Crvenej Zvezdy itp. ale na nasze możliwości i tak mamy ekstra oprawy, mamy małe stadiony aby robić takie niezapomniane jak na Marakanie. Ale doping mamy świetny, w Holandii mój ulubiony Feyenoord ma najlepszy doping (Ajax porównywalny) ale pomimo wszystko np. z Widzewem czy Lechem wypada bladziutko. Doping non stop w innych krajach to jest to, czego kibice np. z Francji czy Hiszpanii mogą nam pozazdrościć. Ale dlaczego tak tam nie ma? Tam stadion jest już po prostu jak teatr, idzie się tam całymi rodzinami obejrzeć mecz. I jest drogo, dlatego niewielu fanatyków może obejrzeć, nie mówie że Barcelona czy Real mają złych kibiców, mają z pewnością wielu fanatyków ale niewielką część ich stać na wejściówke. Gdyby bilety tam były tańsze, być może na Camp Nou iusiadloby z 30 tys. prawdziwych kibiców, a nie tak jak teraz nie wiecej niż 2 tys. NAjgorsej jest już w Anglii, tam nie można wstawać z miejsca, chyba że jest jakaś ciekawa akcja albo bramka, jeśli nie tosteward każe ci usiaść, a gdy pada bramka jest puszczana jakaś idiotyczna muzyczka. W POlsce jest doping non stop i jestem z tego dumny.

Wróć do „Polska”