Bramkę przypisano Howardowi.Ballack dzisiaj moze nie błyszczał, jednak to on(moze Howard)
Od siebie chciałbym jeszcze dodać, że Chelsea miała trochę szczęscia, pomimo, że dominowała itp. Jak na moje subiektywne oko, Evertonowi należały się jeszcze dwa rzuty karne - jeden za faul na Andym Johnsonie, a jeden za zagranie ręką w polu karnym przez jednego z graczy Mourinho. Jestem niezadowolony, bo dwukrotnie wychodzilismy na prowadzenie, lecz Londyńczycy zawsze skutecznie straty odrabiali. Należy pogratulować im postawy i walki, bo to było naprawdę wielkie osiągnięcie roztrzygnąć ten mecz na swoją korzysć. Na dodatek takimi bramkami
Poza tym widać było, że niektórzy z piłkarzy Evertonu dopiero zaleczyli urazy (Arteta, Osman i Neville). Zwłaszcza na przykładzie Hiszpana było to widoczne, ponieważ popełniał często głupie błędy w rozegraniu piłki i rzutów wolnych (dokładnosć). No, ale jak na mecz z mistrzami Anglii to wcale tak tragicznie nie było, ale nie ukrywam, że mam ogromny niedosyt.
Poza tym oskarżenia Mourinho, że niby Andy Johnson symulował w polu karnym są conajmniej smieszne. Ewidetnie nie było to symulacji (nawet jesli nie było karnego). W ten sposób już to byłby 4 karny niepodyktowany na Jędrzeju w tym sezonie (choć akurat w dzisiejszym meczu ten karny był "najmiększy"). Wyobraźcie sobie, że te 4 bramki z karnych mogły by znacznie wyżej ustawić The Toffees w tabeli. Szkoda.



