Jak wyżej napisałem - obrastanie w piórka zostało zakończone. Teraz nas obcierają z piór jak kurę przed rosołem. I dobrze. Może ktoś trzeźwym okiem spojży na to, co się dzieje. Taka gloryfikacja zespołu nie jest dobra ani dla kibiców, ani dla zawodników.Jarzinho pisze:MU chyba przed meczem załozył sobie, ze ten mecz wygra. Niewazne czy bramki padna w pierwszych minutach czy koncowych, ale sprawiali wrazenie, ze wpadna.
Aston Villa jest na 9 miejscu w tabeli Premiership. Stracili już 18 bramek, a strzelili zaledwie 21, co rokuje źle dla zespołu z Birmingham.Jeszcze niedawno MU bł kandydatem, aby zakonczyc ten rok na pierwszym miejscu, teraz 2 punkty i mecz z Villa, ktora ostatnio sporo traci, wiec ten emcz bedzie dla nich takze wazny...
Prawdopodobnie na spotkanie z Diabłami pomiędzy słupkami stanie Gabor Kiraly. O ile West Ham United to zespół kreatywny, o tyle Villa zawsze gra o środek tabeli i myślę, że jest do pokonania w 100%.



