Mecz wygladal jak egzekucja Messiny, wywiezienie punktu z tak grajacym interem na SS wiazało sie w niedziele z cudem porownywalnym ze zwyciestwem Liverpoolu w LM. Inter kroczy, raczej przybliza sie do Mistrzostwa, co przy tym idzie widac chce takze miec inne zasługi po drodze, rekord Romy to smakowity kasek takze dla Manciniego i mysle, ze Mediolanczycy zrobia wszystko zeby to osiagnac. Inna sprawa, ze zwyciestwo z Lazio ugruntuje teorie, ze Inter jest poza zasiegiem jakiegokolwiek zespołu w SerieA. Zwyciestwo z Milanem, Roma, Palermo, Viola i brakuje tu tylko Lazio



