NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 18 gru 2006, 15:28

franz pisze:akiego czegos to jescze w NBA nie widziałem Gilbert Arenas zdobył aż 60 punktów dla Washington Wizards w meczu z Los Angeles Lakers jego rywal Kobe Bryant zaliczył 45 punktów , Wizards wygrali 147-141. To był niesamowity mecz.
Wyczyn niezły, ale widziało sie lepsze. 62 punkty z Dallas i 81 z toronto min Bryanta czy 62 Tracy'ego z czasow Orlando :wink: Jednak Arenas błysnał.
Co do samego meczu to do czwartej kwarty, był to chyba najgorszy mecz w wykonaniu Jeziorowcow w tym seoznie. Na szczescie w koncu zaskoczyło i doprowadzili do dogrywki, tam niezybt im szło, zreszta jak i w całym meczy, wiec zwyciestwo zasłuzone Wizards. Zawiodł na calej lini Smush, ktory niezbyt dobrze wygladał gubił pilki, nie potrafil dorzucic chocby do obreczy, chyba słabo sie posilkował przed meczem :P Tak obnizył spoor skutecznosc "3", bo reszta prezentowała sie w tym aspekcie bardzo dobrze :arrow: Smush 0/5 :evil: Bardzo słabo poraz kolejny Kwame, oj czuje, ze bedzie potrzeba nowego centra, bo ewidentnie sobie nie radzi, gdy zabraknie pod koszem Lamara. Dobrze oczywiscie Bryant oraz Luke i Vlade, ktory chyba poraz pierwszy mial tak dobry mecz w barwach Lakers. Oby tak dalej. Wizards eksploatowali do granic wytrzymałosci pierwsza "5" i to dało im wygrna. Naprawde szkoda tej przegranej, bo jednak do tej pory LAkers dobrze sobie radzili we własnej hali, a tu druga po Oklahomie taka wpadka.

Tak spoza parkietu, Tracy McGrady ogłosil zamiar zakonczenie kariery.... po wygasnieciu obowiazujacego go kontraktu. 3 lata. Po tych trzech latach chce grac w Baseball :P

Wróć do „Inne sporty”