Gdyby strzeli i Barcelona wygrła, zapomniałbym o finale KMŚ. Przyjezdza Ateltico, ktore od dawna nie jest dla Katalonczyków wygodnym rywalem, wiec bedzie trudno. Nei wiadomo takze jak bedzie wygladac kondycja po przylocie, do tego Ronaldinho dzisiaj jest jeszcze na rozdaniu nagrod. Czyli same przeszkody. Atletico zaczyna przypominac Real, strzela bramke i straszne murowanie bramki, niby to sie nie sprawdza za dobrze w meczach z Barcelona, jednak zal patrzec jak jedni sie staraja drudzy, skupiaja sie tylko na tym, zeby im to utrudnić. Nie ma Zambrotty, ktory chyba wroci razem z Eto'o, ciekawe tez jak wyglada sytuacja Edmilsona i Savioli. Szkoda Włocha, bo styczen zapowiada sie bardzo ciezko. Troche odpoczynku chyab tylko w meczu o Copa del Rey, bo przeciwnik nie nalezy do najtrudniejszych, ale tak kilka trudnych meczy do tego praktycznie co 3 dni, przez KMŚ i przezłozony mecz z Betisem. Getafe, Betis i wreszcie derby Kataloniicarekk pisze: Nie wiem czy Wy też zauważyliście że Eidur strzela bramki w co drugim meczu, więc tera wypada że strzeli



