Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 18 gru 2006, 17:08

Niestety liczyłem, że United zwiększy przewagę nad Chelsea, jednak stało sie zupełnie odwrotnie. Chelsea miała szczęście w meczu z Evertonem, do tego sędzia nie podyktował ewidentnej '11' dla The Toffees po zagraniu ręką w polu karnym Bouhlarouza oraz faulu na Andym Johnsonie. Z kolei United także należał sie karny za zagranie Antona Ferdinanda w polu karnym. No cóż. Może tak musiało być. Przewaga nad Chelsea zmalała do dwóch punktów. Ale zawsze, Chelsea ogląda plecy i oby tak było przez okres Boxing day i conajmniej do czasu otwarcia okna transferowego. W grze United widać zmęczenie. Giggs od dwóch, trzech spotkąń gra słabiej, juznie tak błyskotliwie jak w we wrześniu i październiku. Rooney wczoraj zagrał beznadziejnie. Saha starał sie strzelić bramkę z dalszej odległości, ale niestety Green w bramce był pewny. Ronaldo aktywny, ale niestety brakowało wykończenia. Podsumowując - zabrakło skuteczności. No, ale kibice Arsenalu w końcu mają jakieś podstawy by cieszyć się ze zmniejszenia straty do MU :lol: 1 punkt, ale zawsze. Nie ma to jak się łudzić... :roll: Dla mnie sprawa jest jasna - w walce o mistrzostwo liczą się dwie drużyny - Man Utd i Chelsea. Pytanie tylko, która druzyna będzie bardziej konsekwentna. Może United ma mniejszą kadrę, jednak ambicji i ducha walki im nie brakuje. Może to jest ten klucz do sukcesu. Walka będzie zażarta. A Wenger na to: "bo trawa była zbyt mokra.." :roll:

Wróć do „Anglia”