A jak czytam kolesi, którzy nie mają zbyt wielkiego pojęcia o sprawie to śmiać mi się chcę. I co? Idąc Twoim tokiem rozumowania najważniejsze są pieniądze, masz gdzieś inne wartości. Tak jak Grzelak. Mówił jacy to wspaniali kibice Widzewa, jak ich uwielbia tak samo jak klub, całował herb, skakał z kibicami (wiadomo o co chodzi), mówł że do Legii nigdy nie przejdzie. A tu co? Powiało mu forsą i nagle odejdzie wszędzie. Gdyby za taką samą kase odszedl do Zagłębia, naprawde nikt nie miałby mu tego na złe! Jednak są rzeczy, którzych kibice nie wybaczą. Np. przejście z Widzewa do Legii. I reszta sie nie liczy, tylko my? Mylisz się. Bo gdyby poszedł wszędzie, tylko nie do Legii lub ŁKS nadal darzylibyśmy go szacunkiem. Ale wybrał najgorszą z możliwych dróg. Gdzie są ci piłkarze z charakterem, szacunkiem do barw klubowych. Możecie mówić o Tottim czy Maldinim, ale im płacą kokosy, ciekawe czy ze znacznie mniejszą pensją też byliby tacy wierni..Jak czytam "sfrustrowanych więc i agresywnych" kibiców Widzewa to mi się śmiać chce... ludzie zastanówcie się wolicie jeść kasznake czy szynke? Może to lekko smieszne porównanie... ale taka prawda... Grzelak wybrał dobrze... poszedł gdzie wiecej płacili... nie jeden z was zmienił by pracodawce zeby za to samo dostawac wiecej pieniedzy... ale cóz zawiść zazdrość i typowo polskie podejście do sprawy ... klapki na oczach liczymy się tylko my a reszta za przeproszeniem to "[ch**]"... Kibice z bożej łaski...



