zajebiście irytuje, ale szczerze? wybierając między RMCF grającym ładnie i przegrywającym, a grającym tak jak teraz, ale będącym na koniec sezonu z majstrem i zdobytą LM, wybieram drugą opcję. Chociażby z głodu sukcesu...nie irytuje was to?
ps: pierwsza kadencja Fabio Capello w Realu, to jednak, co by nie mówić, ładniejsza dla oka gra, więc może się chłopaki jeszcze rozbujają



