Studia

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post autor: Void » 18 gru 2006, 23:05

brylancik pisze:Tu nie chodzi o atakowanie. Chodzi o to że IMO są takie kierunki które (może i dla niektórych są ciekawe), ale ciężko jest zdobyć jakąś sensowną pracę i wykorzystywać tego czego się przez te parę lat nauczyłeś. Nie oszukujmy się, teraz większość ludzi którzy skończyli na ten kierunek nie może znaleźć pracy.
No to jeśli Ty już jesteś pewien że bez problemów dostaniesz się na wybrany kierunek i co więcej będziesz po nim pracował w takiej branży pozostaje mi tylko pogratulować... Widać nie każdy ma tak z góry zaplanowaną przyszłość jak Ty :roll:
kostek pisze:Lansować się chodzeniem na taką uczelnie? Nigdy nie spotkałem się z kimś, dla kogo coś takiego byłoby narzędziem lansu...
RzuR pisze:pierwszy raz slysze zeby sie ktos studiowaniem na polibudzie lansował...
No ja akurat znam takie przypadki... Mam znajomego między innymi na wyżej wymienionym okrętownictwie i on akurat na każdym kroku podkreśla przytoczone przeze mnie statystyki. Dodam tylko że jest na II roku więc jeszcze trochę przed nim ale pozstaje mieć nadzieję że będzie jednym z tej 15stki :P
kostek pisze:Uważasz, że na uczelniach technicznych nie ma ludzi z pasją? Ja studiuje na kierunek techniczny a rozważam rozpoczęcie studiów na czymś humanistycznym. Ponadto zadarza mi się pomagać studentom np. stosunków miedzynarodowych w niektórych (humanistycznych!) zagadnieniach - z tego możesz wyciągnać różne wnioski, możesz napisac, że jestem genialnym narcyzem, lub też że wspomniani studenci nie są najwyższych lotów (ja sugeruje wariant drugi).
No wiesz - przecież jako argument za uczelniami technicznymi podajecie możliwość znalezienia pracy... To dla mnie dowód na chłodne kalkulacje i materialistyczne nastawienie a nie pasję. Już Berele napisał że niektórzy się kierują zainteresowaniami... I to jest dla mnie piękne - że wybierają to co lubią a nie to co przynosi profity... Na przykład filologia polska - po niej można zostać praktycznie tylko nauczycielem czy felietonistą... A pomimo tego ludzie decydują się na to. Co do tej Twojej opinii na temat studentów którym pomagasz to powiem tak - student studentowi nierówny i uczelnia uczelni nierówna :wink:
kostek pisze:moge skonkretyzować do informatyki, telekomunikacji, budownictwa i kilku innych
Nie każdy chce studiować takie popularne kierunki. Teraz informatyków zarówno po technikach jak i studiach jest jak grzybów po deszczu i ta profesja stała się taka "banalna" jak na mój gust...

Wróć do „Hyde Park”