Napastnik mediolańskiego Interu - Adriano Leite Ribeiro nie pojawił się na poniedziałkowym treningu drużyny i w żaden sposób nie spróbował wytłumaczyć swojej nieobecności na Appiano Gentile. Zachowanie Brazylijczyka mocno zdenerowało szkoleniowca Roberto Manciniego.
Młody snajper już dawno nie sprawiał problemów w ekipie Nerazzurrich, ale skłonność do nieodpowiedzialnych zachowań ponownie dała o sobie znać i to dwa dni przed bardzo ważnym dla Interu meczem ligowym przeciwko Lazio.
W szeregach Interu zaczęto rozważać różne możliwości. Jedną z nich był pobyt zawodnika w dyskotece. Adriano po całonocnej zabawie mógł zaspać na poranny trening, ale póki co nadal nic nie wiadomo o przyczynach nieobecności reprezentanta Canarinhos.
Na razie nie podjęto decyzji dotyczącej ewentualnej kary dla Brazylijczyka.


