Czyli znowu polskie kluby skorzystaja na Ptaszysku jak rok temuRuch transferowy w polskiej ekstraklasie nabiera coraz większego tempa, ale bardzo skąpe wieści docierające ze szczecińskiej Pogoni nie są zbyt pocieszające dla kibiców z grodu Gryfa, bo mowa w nich tylko o ubytkach, a praktycznie nic o istotnych wzmocnieniach.
Michał Łabędzki już w sobotę podczas Memoriału Stefana Moskalewicza zapowiedział nam, że z całą pewnością wiosną nie będzie grał w szczecińskim klubie. W poniedziałek zaś oficjalnie podano o sfinalizowaniu 3-letniego kontraktu tego piłkarza z Górnikiem Łęczna.
Teraz wiele wskazuje, że podobne plany co Łabędzki mają też Łukasz Trałka i Kamil Grosicki. Tym pierwszym interesuje się m. in. bydgoski Zawisza (2), w którym trenerem jest szczeciński szkoleniowiec Bogusław Baniak, a w ostatnich dniach Grosickim poważnie zainteresowała się Arka Gdynia.
- Moja sportowa przyszłość zadecyduje się najprawdopodobniej dopiero na początku stycznia, teraz odpoczywam, a mój kontrakt z Pogonią jest jeszcze ważny przez dobrych kilka miesięcy - powiedział wczoraj wieczorem Trałka.
O swoich niepokojach związanych z dalszą grą w Pogoni wypowiadał się też Piotr Celeban, więc nie wiadomo, czy i on nie opuści Szczecina.
Wcześniej prezes Pogoni Krzysztof Waszak informował nas o planowanym rozstaniu z trójką Brazylijczyków: Zé Roberto, Danielem i Mineiro. Niewykluczone, że klub pożegna się też z innymi Brazylijczykami. O odejściu z Pogoni słowackiego bramkarza Borisa Peškoviča informował zaś dyrektor klubu Marek Łopiński, który ostatnio ma problemy zdrowotne. Transfer Słowaka do lidera ekstraklasy GKS-u Bełchatów raczej nie dojdzie do skutku, bo trener Orest Lenczyk nie chce rozstać się z Piotrem Lechem w bramce, ale wyjazd Peškoviča ze Szczecina jest już raczej przesądzony i tylko kierunek jest jeszcze nieznany.
- Kto zastąpi odchodzących? Pewnie nowi Brazylijczycy i szczecińska młodzież - mówią osoby związane ze szczecińskim klubem.
Czy jednak taki zespół będzie miał szansę na utrzymanie się w ekstraklasie, a gra piłkarzy usatysfakcjonuje kibiców? Najtrudniejsze będą zapewne zimowo-wiosenne początki, bo pewnie znowu pojawi się problem aklimatyzacji i ... śniegu.
Oficjalnie nie podano jeszcze, kto będzie nowym trenerem Pogoni kontynuując jesienną pracę Mariusza Kurasa. Wczoraj nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że decyzje już zapadły i drużynę z Twardowskiego prowadził będzie czeski szkoleniowiec Libor Pala, a swoimi radami (choć być może jedynie zza oceanu) służył mu będzie jego rodak Bohumil Páník.
Widac ze Leczna ladnie sie zbroi jeszcze namiesza w tym sezonie, chociazby przez urwanie pkt czolowce a juz napewno znajdzie sie w srodku tabeli - chociaz sezon temu tez zapowiadano wielkie rzeczy a skonczylo sie tak jak sie skonczylo
To co sie dzieje w Szczecinie mozna okreslic mianem
Ktorko mowiac spadkowicza juz znamy



