Fajnie ktoś sobie pomazał ale chyba niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością.
Według mnie piłka nie przekroczyła linii bramkowej tak samo jak ewidentne było zagranie ręką strzelca. W pierwszej połowie Buffon faulował gracza Bologny. Aż Trudno uwierzyć, że takie trzy błędy zdarzają się jednemu z czołowych sędziów we Włoszech w jednym meczu. Jednak daleki jestem od posądzania Turyńczyków o wałki. Zupełnie jest im to w tej chwili nie potrzebne, awans mają prawie pewny a wiadomo, że każda niejasność wywoła od razu dużo szumu.


