Wczoraj kolejne zwycięstwo; Tym razem z Mallorcą, zespołem co by nie powiedzieć przeciętnym. Cuper jednak nie zdziałał cudów tak jak zapowiadał. Cieszy forma Vicente, oby nie przytrafiły mu się znowu jakieś nieoczekiwane kontuzjie. Czekam teraz na pojedynek z Interem



