Ogólna dyskusja o polityce

bbaros
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 15 lut 2006, 18:00
Reputacja: 0

Post autor: bbaros » 20 gru 2006, 20:57

bellus pisze: Z racji, że temat przeszedł na nową stronę to pozwolę sobie zacytować siebie samego:
bellus pisze:Hmmm nie wiem co napisać. Wyobraź sobie sytuację, że w okresie wojny domowej w Rosji komuniści zostają pokonani. Zamiast Stalina mamy Kołczaka, Kołczak wydaje dekret o likwidacji zwolenników komunizmu - ginie powiedzmy około 1 mln ludzi (w tym Dzierżyński, Mienżyński, Jagoda; Stalin, Trocki, Kamieniew; Lenin by uciekł do Finlandii)
Wybacz, ale ja bym wolał jako Rosjanin (hipotetycznie) Kołczaka niż Stalina.
Chilijski dyktator walczył z komunizmem, walczył tak jak tylko można było. Nie było alternatywy. Mógł pozwolić na komunizm i analogie tego co miało miejsce w Rosji i potem ZSRR czy w innych miejscach świata gdzie doszła ta ideologia. Ideologia tak zbrodnicza, że każdy przejaw walki z nią i jej zwolennikami jest słuszny.
Zwróć uwagę na inne reali panujące w Ameryce Południowej a inne w Europie. Oceniasz to co się wydarzyło przez pryzmat systemów politycznych Europy.

Teraz jak to czytam to stwierdzam, że ta liczba 1 mln to zbyt na wyrost. Powiedzmy maksymalnie 250 tysięcy by zginęło, gdyby wygrał Kołczak (wszak jakość a nie ilość by się liczyła).

Czy ktoś mi odpowie skoro tak jednoznacznie oceniacie Pinocheta?
franz? deltinho?
musze przyznać bellus, że po tym co napisałeś troche inaczej spojrzałem na sprawe Pinocheta ale nie zmienia to faktu ze był zbrodniarze. po częsci jednak można go usprawiedliwić tą cała walką z czerwonymi, ale nie można też tak gdybać co by było gdyby komuniści objeli władze w Chile, bo Ameryka Płd. to nie Europa... historia potoczyła sie inaczej wiec nie wnikajmy już w to. do tej listy bolszewików dodaj jeszcze Berie :lol: troche odbiegając od tematu... chciałbym poruszyć temat Che Guevary. on zaś był zwolennikiem socjalizmu oddał za rewolucje życie. w dużej mierze dzięki jemu Kuba jest teraz komunistyczna i na domiar złego stał się symbolem kultury masowej... troche wiocha co nie?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”