Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post autor: rkoeman » 20 gru 2006, 23:02

jeszcze nie ucieka. torres moze w tym przeszkodzic :)

real pokazal kolejny raz to co powtarzam od lat - ligi nie wygrywa sie pojedynczymi zrywami a ragularnoscia. co daly capello wymeczone i wywalczone punkty z valencia czy dziwna wygrana z barca? nic. porazki z celta i recre u siebie i kolejny mecz w plecy.

jak chce sie wygrac lige nie mozna dawac ciala grajac u siebie z huelva. przeciez wiadome bylo ze zagraja dla swoich kibicow ktorzy zgineli, ze beda ryzykowac kontuzje tylko po to by kibice byli z nich dumni. fabio uznal ze gra z kontry u siebie sywtarczy. przeliczyl sie. znowu dziwne zmiany, robienie dziwnych min i to wszystko

wiec co czujecie. pamietam porazke 5 golami z malaga w pierwszym sezonie ryjka. myslalem ze gorzej byc nie moze. i na szczescie nie bylo

po prostu taktyka juve w hiszpanii nie ma racji bytu. tutaj kazdy pilkarz umie cos wiecej niz grac dluga pile na afere

Wróć do „Hiszpania”