Jak stanowi, mieliśmy się ostatnio okazję przekonać w artykule Wyborczej o "budowie" bazy treningowej za 25 mln.Jurczyński pisze:niech stanowi zapowiedź naszej dalszej udanej współpracy, która jest konieczna dla prawidłowego rozwoju organizacji sportowych w Krakowie
Myślę, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Przecież boisko mineralne zamienia się na czas meczu w parking, a zyski z niego idą do TS-u.Plany były ambitne: sześć boisk pełnowymiarowych, w tym dwa ze sztuczną nawierzchnią (jedno z nich kryte balonem), hotel sportowy, budynek z zapleczem dla młodzieży. Przy podpisaniu aktu założycielskiego obecny był prezes Wisła SSA (spółki dysponującej sekcją piłkarską), a zarazem Towarzystwa Sportowego (prowadzi pozostałe sekcje Wisły) Ludwik Miętta-Mikołajewicz, który przyklasnął temu pomysłowi.
Dlaczego więc nie udało się niczego zbudować? - Sponsorzy, głównie prezes Cupiał, obiecali nam już większość środków, nie doczekaliśmy się jednak na przekazanie przez TS dwóch boisk - mineralnego i trawiastego (leżą na gruntach przekazanych przez miasto). Dopiero po ich połączeniu z gruntami Bogusława Cupiała możemy otrzymać teren wystarczająco duży na budowę centrum - tłumaczy jeden z trójki fundatorów Piotr Wawro, prezes Stowarzyszenia Kibica Wisły Kraków.
Po raz kolejny Wisła startuje od zera, obecnie do obsadzenia są dwie newralgiczne pozycje, czyli prezes i dyrektor sportowy. Spekuluje się, że pierwsze stanowisko dostanie fachowiec z Telefoniki, drugie kolejny były gracz Wisły.
Zmiany obecnie mogą być tylko na lepsze, roszady moim zdaniem były konieczne, ale z zewnątrz wygląda to jakby Wisła dusiła się we własnym sosie.
Żal tylko, że szopka dzieje się w roku jubileuszowym.
Tak nawiasem mówiąc niedoszły gracz Wisły, Ikechukwu Uche, brat Kalu Uche, strzelił ostatnio bramkę Realowi Madryt



