I tak New York z Bobcats 111-109 do dogrywce, jednak najdziwniejsza byla 4 kwarta gdzie wynik koncowy brzmiał 9-16 dla Charlotte, taki wynik nie przystoi zespolom z NBA, jednak zarowno po jednych jak i po drugich sam Bog wiec oc mozna sie zawsze spodizewac.
Negatywnie(co mnie cieszy) błysnly Lesne Wilki, prowadzac po trzech kwartach z Lakers 10 punktami przegrali mecz wynikiem 94-111... rzucajac bagatela w 4 kwarcie jeszcze mniej punktów niz Knicks
Wyczyn Jeziorowców powtorzyli Jazz'mani z Utha, ktorzy przegrywali po 3 kwartach 21 punktami z Jastrzebiami z Atlanty by w koncu wygrac 112-106, rzucajac w 4 kwarcie 40 punktów przy zaledwie 13 Hawks
Dobre spotkania rozegrali takze Vince Carter (38 pkt.) LeBron JAmes(37 pkt.) Dampier(Dallas 16 zb 22 pkt.) Mo Williams (Bucks 10 as. 11 zb. 19 pkt.) Baron Davis (GSW 31 pkt.) oraz Grant Hill i Jermaine O'Neal.
Moze fakt potrzebuje sezonu na aklimatyzacje. Jednak na dizen dizisjeszy wyglada blado.
Co do Denver dzisaj i tak Allen nie byl w protokole meczowym, wiec mial tylko zajac miejsce na trybunach. Dla Denver to kapitalne wyjescie, bo 23 grudnia bedzie w skladzie, podobnie jak jutro. Mam nadizeje, ze debiut pokaze polski c+, bo znudzily mi sie mecze przez neta. A wydarzenie sie szykuje kapitalne.




