Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 21 gru 2006, 20:08

Napisze... Jednak jeśli chodzi o Twoje argumenty, to się za bardzo nie postarałeś :P

Oczywiście, że są wyjątki, co zaznaczyłem. Co do Zambro, to obecnie nie mam okazji zbyt często śledzić wyczynów Barcelony, ale pierwsza część sezonu w jego wykonaniu była średnia, z małymi przebłyskami. Czy uważasz, że teraz gra na miarę Mistrza Świata?? Jeśli jego forma rośnie, to cieszę się bardzo :) Ale do tej pory jego transfer na pewno nie jest rewelacją ;) czyż oczekiwania nie były większe?? Ogromna część kibiców na świecie uważa, bądź uważała go za najlepszego skrajnego obrońcę na Świecie (w tym ja ;) ). I uwierz mi, że nie stało się tak po mundialu, bo Zambro nie był tam żadną 'rewelacją', nie był odkryciem. Fani Calcio od paru ładnych lat wiedzieli na co go stać i takie zdanie wyrobili sobie długo przed Mistrzostwami. Ogromnie zabolało mnie jego odejście z Juve tak BTW :(
Thuram?? No nie wiem czy można go traktować jako Włocha... Nie wspomniałem go, bo nie wiem jak się spisuje w Barcelonie, więc trudno mi trochę wypowiadać się na temat jego formy, ale w takim razie możnaby też wspomnieć Zidane'a :roll: Poza tym Thuram grając w Italii (w Juve czy też w Parmie) również prezentował najwyższy poziom, osiągnął kilka znaczących sukcesów, więc nie wiem czy na miejscu jest pisanie, że już w Barcelonie osiągnął formę, jaką prezentował przez długi okres we Włoszech. W tym przypadku mogę się jednak mylić. W Barcelonie ma sporą konkurencję, ale nie wiem w jakiej jest teraz formie.
Vieri... To prawda, jeśli dobrze mi się wydaje, to chyba został królem strzelców nawet, ale i tak wrócił do Włoch i najlepsze lata miał w Interze, gdzie strzelił ponad 100 bramek w ciągu bodaj 5-6 lat (dane przybliżone :P). Jego nazwisko jest głównie kojarzone z Interem.

Wiesz, zawsze znajdą się wspomniane przeze mnie 'wyjątki'. Uważam też, że w Valencii całkiem nieźle radził sobie Di Vaio, przynajmniej w sezonie 04/05 (ale i tak najlepsze lata miał w Parmie, gdzie był najjaśniejszą postacią i zdobył nawet Puchar Włoch ;) ), ale można tu wspomnieć o jeszcze kilku innych grajkach, nie koniecznie tych ze ścisłej światowej czołówki... Corradi świetnie spisywał się w Chievo, rewelacji sezonu 01/02, po czym przeszedł do Interu, gdzie całkiem nieźle sobie radził. Potem przeszedł do Valencii i nie był to ten sam piłkarz, wrócił do Włoch. Podobnie Lucarelli, który po całkowicie nieudanej przygodzie w Valencii wrócił do Włoch i strzelał jak na zawołanie, w słabiutkich klubach. Wyciągnął Livorno z Serie B (ok 30 goli), po czym został królem strzelców Serie A (24 gole). Iuliano również wrócił do Włoch, jednak on już stracił formę zanim je opuścił ;)

Uważam, że Ci najwięksi włoscy piłkarze grają w Italii i tam osiągają największe sukcesy. Mało który decyduje się na wyjazd za granice, a juz na pewno nie Ci najwięksi. Sytuacja nieco zmieniła się teraz, ale tylko ze względu na aferę. Włoska piłka jest w kryzysie, a tacy piłkarze jak Canna, Zambro czy Thuram poszli grać tam, gdzie mogą coś osiągnąć, gdzie są perspektywy (Gra w Serie B, po zdobyciu Pucharu Świata, nie jest szczytem marzeń), a Takie na pewno są w czołowych, hiszpańskich klubach :) Może trzeba im dac więcej czasu na dojście do siebie, ale jestem zdania, że raczej nie zaprezentują w Hiszpanii tak wysokiej, długiej i równej formy jak w Italii. Pozdrawiam :)

Nieco rozwinąłem temat Realu :lol: zły przykład daję :? Ale skoro juz zacząłem pisać, to trza było skończyć ;)

Wróć do „Hiszpania”