no i 1:1.
Barcelona miala przewage w tym meczu, jednak nieskutecznosc i brak kluczowyc zagran daly o sobie znac. Atletico mialo swoja okazje i ja wykorzystalo.
Szkoda troche straconych punktow u siebie. Bo moglismy ten mecz wygrac.
Ronaldinho dzisiaj naprawde sie staral, biegal jak szalony. Szkoda tylko tego zawieszenie i w nastepnym meczu go nie zobaczymy.
Troche zdziwila mnie dzisiaj taktyka Ryjka, ze wystawil Xaviego, Deco, Inieste i Motte w pierwszym skladzie. Ale widocznie mial swoje powody.
Mam nadzieje, ze Eto juz w styczniu bedzie gotowy do gry, bo widoczny jest jego brak w druzynie. Tym bardziej, ze Saviola rzadko dostaje szanse grac.



