Wygląda na to, że zasłużony będzie dalej borykał się ze starymi problemami. Szkoda także dla całej polskiej piłki bo kolejne silne finansowo kluby mogą być impulsem do poprawy OE.wyborcza pisze: Rozmowy w sprawie przejęcia Górnika Zabrze przez inwestora strategicznego zostały wczoraj zerwane! To dotkliwy cios dla klubu, który na wiosnę czeka trudna walka o utrzymanie się w piłkarskiej ekstraklasie.
Katarzyna Kuczyńska, rzeczniczka Urzędu Miasta w Zabrzu, przekazała wczoraj po południu sensacyjną wiadomość: - Inwestor wycofał się z rozmów ze względu na niedotrzymanie w negocjacjach zasady poufności.
Kuczyńska potwierdziła jednocześnie, że pragnącym dotąd zachować anonimowość potencjalnym inwestorem Górnika był Sylwester Cacek, przewodniczący Rady Nadzorczej Dominet Banku, w rankingu tygodnika "Wprost" plasujący się w pierwszej setce najbogatszych ludzi w Polsce.
Według nieoficjalnych informacji Cacek zerwał zaawansowane już rozmowy, gdyż miał za złe Górnikowi, że nastąpił "wyciek prasowy" w sprawie toczących się negocjacji. Mówi się jednak również o tym, że strony nie doszły do porozumienia w sprawie kilku istotnych punktów umowy, m.in. przyszłości stadionu, na którym Górnik rozgrywa mecze.
Właśnie dlatego nie doszło wczoraj do spotkania Cacka z Eugeniuszem Postolskim, prezesem Górnika, i Małgorzatą Mańką-Szulik, prezydentem Zabrza.
Przejęcie Górnika przez Cacka było zapowiadane przez działaczy klubu jako jeden z największych hitów ostatnich lat w polskiej piłce. Prezes Postolski w listopadzie chwalił się "Gazecie": - Pod względem budżetu Górnik przesunie się w górę tabeli. I to zdecydowanie! Ci piłkarze, którzy zamierzają odejść z Górnika albo już to zrobili, mogą wkrótce żałować swojej decyzji.
Postolski nie chciał wczoraj komentować sprawy. - Potwierdzam tylko, że nie dojdzie do kolejnych rozmów z inwestorem. Spotkam się za to z prezydentem Zabrza i będziemy szukać wyjścia z sytuacji - powiedział Postolski.
Mańka-Szulik: - Spotkam się z prezesem Postolskim, ale oczekuję przynajmniej trzech wersji programu naprawczego dla Górnika.
Przypomnijmy, że nowa prezydent Zabrza (gmina ma 75 proc. udziałów w spółce Górnik Zabrze) już wcześniej mówiła "Gazecie", że - niezależnie od toczonych negocjacji w sprawie sprzedaży akcji klubu - poszukuje nowych pomysłów na funkcjonowanie Górnika. Mańka-Szulik zadeklarowała też niedawno, że w przypadku niepowodzenia rozmów z inwestorem Górnik będzie przez najbliższe miesiące nadal utrzymywany dzięki pieniądzom z budżetu miasta.
Ktoś nie potrafił się ugryźć w język i teraz są tego konsekwencje. Bardzo smutne konsekwencje.



