No i wszystko wraca do normy po wpadce z WHU...Pierwsz połowa mało ciekawa, bezbarwna bez sytuacji no moze spiecie pod bramka MU gdzie Sar złapał piłke praktycznie na lini. W drugie popis Ronaldo pierwsz gol po indywidualnej akcji druga po cudownej kontrze spod własnego pola karnego i Cris miał pustaka. Ozdoba meczu braka Rudego
Ogólnie mecz do pierwszej bramki wykonaniu United dosyć niemarawy. Saha dzisaj zagrał dno, Park tak jak zawwsze czyli wyraz jego twarzy odzwierciedla jego postawe na boisku
Glory Glory



