Nie chodzi mi o sposob zabawy tylko o roznice w cenach... Czy nie lepiej zaoszczedzic te pare stow i isc na np zabawe domowa wsrod grona znajomych, anizeli wybulic 280 i isc na bal sylwestrowy gdzie minimum 50% ludzi jest obcych?RóżA pisze:Martinho ale czy to musi zależeć od laski? Każdy lubi bawić się na swój sposób- Ty wolisz domówki a Tiger może woli bawić się bardziej kameralnie


