Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

dawdi17
Skład B
Skład B
Posty: 104
Rejestracja: 05 cze 2006, 22:10
Reputacja: 0

Post autor: dawdi17 » 24 gru 2006, 17:06

Ale to, że trenerzy pierwszej drużyny Realu nie korzystają z wychowanków wcale nie oznacza, że są oni słabi. Wg mnie to, że drużyna złożona z samych wychowanków awansowała do drugiej ligi i w dodatku nie jest w niej teamem do bicia pokazuje nam, że oni naprawdę umieją grać w piłkę, nie uważasz?
Uwierz mi, że czekam na czas taki jaki był na początku 2000 roku, początek ery Galacticos, zaraz po transferze Luisa Figo. Otóż w owym czasie Real nie był synonimem marktingu w piłce tylko normalną drużyną, a trener Vicente Del Bosque korzystał z wychowanków. Wprowadzał m. in. Ikera Casillasa, testował gdzie tylko się da Gutiego (Jose Maria naprawdę dużo mu zawdzięcza), tworzył potęgę Raula, dawał pograć tez ,np. Davidowi Aganzo (dzisiaj Racing Santander), Antonio Nunezowi (teraz Celta Vigo, wcześniej Liverpool). Mimo iż dwaj ostatni nie są jakimiś wielkimi kopaczami to jednak chyba głównie dzięki eksperymentom Vicente mamy dzisiejszych Ikera, Gutiego i Raula (jeo akurat wynalazł Jorge Valdano, ale dalsza kariera el 7 to ogromna zasługa "Sfinksa").
Dlaczego Real teraz, pomimo zdolnej młodzieży, nie korzysta ze swoich wychowanków? Wg mnie problemem jest brak Hiszpana na stanowisku trenera. Nawet Queiros (ten z ManU, nie pamiętam poprawnej pisowni jego nazwiska) czy Lopez Caro stawiali na wychowanków, a oni przecież są Hiszpanami. Jest w nich przywiązanie do swoich, promowania ich, cieszą się z postępów w reprezantacjach (różne kategorie wiekowe) swojego kraju. U Capello też trochę to widać - sprowadza "swoich" z Juventusu, faworyzuje Cassano (do czasu kłótni). Jak trenerem był Luxemburgo to zapanowała moda na Brazylijczyków. Dlatego myślę, że podstawą jest trener Hiszpan, można to zobaczyć też w innych drużynach (np. Benitez na początku sprowadzał Hiszpanów, Wenger też gustował w Francuzach). A jeśli będziemy mieli prezesa i trenera z Madrytu to wtedy Real będzie niczym Athletic (100% Basków). I tu tkwi problem.

Wróć do „Hiszpania”