limansky pisze:
Eh rozumiem, że niektórym to może przeszkadzać, tylko że nic nie mogłem na to poradzić. Załapałem jakąś głupią fazę nie mam pojęcia skąd i za nic w świecie nie mogłem przestać się śmiać. Teraz jak o tym pomyślę, to wiem że to było glupie, ale naprawde zero kontroli. Szczególnie dziwne to było bo jestem w klasie maturalnej i już nie wypada, ale co zrobić.
A jeśli chodzi o wiarę to jestem wierzący, praktykujący, ale nie przesadzający.
Nie martw, każdy przez to przechodzi
Wracając do tematu, to święta dla mnie to okres wzmożonej sztuczności wśród ludzi mlodych.Nie generalizuje, ale w sumie dużo osób nie czuje świąt.Śnieg swoją drogą, ale jakoś to już nie jest to samo, w XXI wieku tradycje jakoś z roku na rok stają się mniej 'popularne(?)' no i tak polska kultura traci.Muszę sam przyznać, że to piękne święta, dlatego je lubie obchodzić, chociaż muszę przyznać, że nie mam w czasie nich radości z narodzenia Pana.Poprostu.Tylko brakuje śniegu i byloby cacy.Te prezenty, które trzeba kupić, by poprostu byly ( ileż to się można perfumować ?


