grajac genialna pilke podczas swojego pobytu na boisku - jak drugi raz ogladalem final LM smialem sie ze dopiero wtedy zauwazylem cesca na murawie. wyjatkowo zawdiol w tamtym finale w przeciwienstwie do iniesty ktory z uporem maniaka jest pomijany przez fanatykow arsenalu
mysle ze o tamtym meczu zostalo napisane wiele wiec nie musze wspominac ze gdyby nie sedzia arsenal nawet przez chwile nie mialby nadziei na niemozliwe. nastepna okazja raczej sie szybko nie powtorzy a olewany i niedoceniany iniesta pewnie niebawem sie znowu znajdzie w finale. nie bedzie musial toczyc heroicznych walk z charltonami o 4 miejsce w lidze



