Ja rozumiem, że wszystkie oczy zawsze zwrócne były na Francuza i kiedy tylko grał słabo był natychmiast piętnowany, ale to nie zmienia faktu, że grał naprawdę bardzo słabo. Sprawiał wrażenie piłkarza już wykończonego. Niby nadzwyczajna technika pozostaje, ale Zidane nie potrafił zrobić użytku nawet z tego i był wręcz jednym ze słabszych ogniw drużyny. Nie można było na nim polegać bo grał zwyczajnie słabo. Ja nigdy nie widziałem tak tragicznego Zizou jak w poprzednim sezonie. Na Mundialu rozegrał dobry mecz przeciwko Brazylii. Potem grał nieźle, ale nic więcej. Za Mistrzostwa został nagrodzony na wyrost z racji tego, że kończył karierę. Teraz znowu to samo. Nie płaczę z tego powodu bo nie przywiązuje jakiejś szczególnej wagi do takich plebiscytów (oczywiście miło jest kiedy wygrywa jakiś zawodnik z Barcelony lub piłkarz, którego lubię, ale zachowuję dystans). Nie oczekuję też sprawiedliwości bo w nią po prostu nie wierzę. Zgadzam się z Tobą, że ludzie są tylko ludźmi i zawsze będą kierować się swoimi osobistymi upodobaniami. Doskonale to rozumiem i sam również nie uważam się za osobę obiektywną. Tak czy inaczej uważam, że Zidane'e nie zasłużył na tak wysokie miejsce w plebiscycie na najlepszego piłkarza 2006 roku. Byli lepsi od niego.
A chłopaka się czepiliśmy bo napiął się tak straszliwie, że to aż śmieszne. Poza tym próbuje chyba robić wrażenie kogoś poważnego a tymczasem więcej u niego chamskich odzywek niż odpowiedzi na argumenty innych osób, ktore nie odnoszą się do niego w tak chamski sposób jak on do innych.


