Martinho pisze:ak ja robilem u siebie to tragicznie zmarl moj zolw Crying Pijany kolega zrzucil na niego akwarium i biedaka przycisnal Crying Od tej pory koniec z Sylwestrami u mnie...
bagg napisał:
dzieki Bogu nie mam zwierzat.
oczywiscie pomoce piwusa mi sie przydadza. planuje tez, aby kazdy przywiazal sobie do brzucha miske, bo niestety niektorzy umiaru nie znaja. a ja nie pije


