Ja też tak mialem w tamtym roku. Mialem sylwka w domu, jakis łebek przyniósł petardy pikolo(Martinho pisze:Jak ja robilem u siebie to tragicznie zmarl moj zolw
A na sylwka mialem w tym roku znowu organizowac w domu, bo chata pusta, ale kumpel zaproponował ze on zrobi u siebie wiec nie bede sie klocil



