No właśnie, wszystko jest możliwe, jeżeli zaś Chelsea wygra to Kanonierzy mogą znaleźć się w tarapatach. Teraz Wenger ma 10 ptk straty do Mourinho i bodajże 14 do Fergusona, jak potkniecie się u siebie - mozecie zapomnieć o tytule, jakkolwiek The Blues byliby ukatrupienie przez kontuzje nie ma siły, nie ma siły na to żeby bez zwyciestwa bezpośredniego przeskoczyć rywala zza miedzy. Dodam tylko że w tym układzie sam mecz bezpośredni niczego nie załatwia, na dłuższą metę powodzenie Arsenalu zalezy od niepowodzenie Chelsea.RóżA pisze:Wszystko jest możliwe. Tym bardziej że Chelsea czeka jeszcze mecz z Arsenalem na Emirates Stadium- jeszcze nie zdobytym Emirates



