guru pisze:Dobra, ale jaki kontakt?
Bezpośredni. Napisałem to już wcześniej
Oczywiście że mógł utrzymać się na nogach, kto wie czy właśnie takie rozwiązanie nie przyniosłoby więcej pożytku, ale Henry najwidoczniej zdawał sobie sprawę że nie da już rady dalej holować tej piłki. Nie ma co się oszukiwać, Francuz w pierwszej połowie sezonu był bez formy. Zdarzały mu się przebłyski, ale rzadko. Mam nadzieję że po powrocie zacznie prezentować to do czego nas przyzwyczaił przez te kilka lat



