Dokładnie, mozna by równie dobrze sprowadzic kogos mniej znanego, niekoniecznie słabszego któremu wystarczyła by połowa tej kasy, i wydac na niego nawet 10 mln funtów to po 3 latach(na tyle jak nie na wiecej podpisał kontrakt Ballack) wyszło by na zero. A dostac na start zarobek nawet te 65 tys funtów to juz jest bardzo duzo.le za friko to on nie gra.I miejsce w składzie zabiera



