Rozumiem że domniemaną radosną nowiną miałoby być odejście piwusa? Dla niektórych może i radosna, ale według mnie piwus odwala(ł?) kawał dobrej roboty i mam nadzieję że to tylko 'jaja'.
Udawać nic nie muszę, z resztą nie mam po co. Pytanie nie było ani ironiczne ani tym bardziej metaforyczne. Nie rozumiem do końca o co Ci chodzi ale mniejsza z tym.



