Mam bardzo ambiwalentne odczucia jezeli chodzi o sprawę stracenia Husaina. Z jednej strony nigdy nie byłem zwolennikiem kary śmierci, bo mordowanie w imię wyroku sądu niewiele różni się od mordowania bez tego wyroku. Na tyle niewiele, że nie pozwala mi zaakceptować tego procederu. Z drugiej strony zamordowanie tak podłej kreatury jaką był iracki dyktator nie wywołuje we mnie najmniejszego wzburzenia.
Jednego parcha na tym świecie mniej. Parcha, który nigdy nie powinien się urodzić.



