Sylwester bez Andrzeja Dudy

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14462
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2195
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post autor: futbolowa » 01 sty 2007, 12:39

Uuuaaaa, nareszcie wróciłam do domu! :)
Hmmm... Chyba się z deczka spóźniłam, bo miałam być między 3, a 4 ale to nic. Brat wybaczył :)

Sylwestrowe wyjście zaczęłam już o 14 - zaczęło się rodzinnym obiadkiem z teściami, a skończyło śniadaniem w łóżku [oczywiście już bez teściów] :oops: :roll: :)

Aaaaale było fajno :mrgreen: :mrgreen:

Chociaż nie obyło się bez hardkoru. Północ, stoimy na ulicy pod domem i nagle nadżeżdżają kolesie trabantem, mijając nas, zatrzymują się kilkadziesiąt metrów dalej, nagle zawracają, leci jakiś koleś i drze się, że mu kolegę z imprezy porwali i chcą go pobić, joł! śmiechowo trochę, że tak trabancikiem, ale to nic... :D

Wróć do „Hyde Park”